Szwajcaria

Strona główna
Aktualności
Egzaminy
Oferta/Rekrutacja
Plan zajęć
Inspektor OD
Kalendarz
Dyrekcja
Nauczyciele
Szkoła
Internat
Dokumenty
Szwajcaria
Sukcesy
Uczniowie
Galeria
Historia
Przetargi
BIP

 

Warunki wyjazdu na praktykę zawodową do Szwajcarii.

Moje praktyki w Szwajcarii ...

Szwajcaria  krajem nowych doświadczeń ... nie tylko zawodowych.

Już przeszło 10 lat nasza szkoła umożliwia odbycie praktyk zawodowych poza granicami kraju, w Szwajcarii. Młodzież kształcąca się u nas w każdym zawodzie, w różnych typach szkół, chętnie korzysta z tego typu formy doskonalenia się, bowiem wyjazd ten daje możliwość zdobycia nowych doświadczeń zawodowych – w dużych, wysoko rozwiniętych i zmodernizowanych technicznie gospodarstwach uczniowie pracują na doskonałym, nowoczesnym sprzęcie oraz poznaje nowoczesne technologie – kraj stawia na uprawy ekologiczne.

Pobyt w Szwajcarii to nie tylko nauka, praca, to także relaks i przyjemności.  Nasi uczniowie zwiedzają interesujące miejsca – poznają kraj, jego zabytki i walory krajobrazowe oraz ciekawych ludzi, zawierając wieloletnie przyjaźnie.

Często też usamodzielniają się, a zarobkując przywożą sobie pamiątki w postaci  sprzętu RTV czy własnego pojazdu na czterech kółkach, którym potem dumnie podjeżdżają pod budynek szkoły.

Z początkiem każdego nowego roku szkolnego, uczniowie bogatsi o nowe doświadczenia i pełni wspomnień, wracają do domu i do nauki.

Szwajcaria zaprasza i czeka na naszych uczniów.  

Znajomości zawarte w czasie praktyk zawodowych pomagają w zdobyciu pracy na zachodzie po ukończeniu szkoły.                                                                                          

                                                                                                                              B.J.


Warunki wyjazdu na praktykę zawodową do Szwajcarii.

Na praktykę zawodową do Szwajcarii może wyjechać każdy uczeń szkoły dziennej oraz słuchacze szkół zaocznych, jak również absolwenci tychże szkół (do roku po ukończeniu szkoły).

Aby ubiegać się o wyjazd do Szwajcarii należy:

  • mieć ukończone 18 lat (w chwili wypełniania dokumentów);

  • znać podstawy języka niemieckiego, angielskiego, francuskiego lub włoskiego;

  • posiadać prawo jazdy (wymagane nie we wszystkich kantonach);

  • posiadać paszport.

Praktyka trwa 3 miesiące i rozpoczyna się od początku maja, czerwca lub lipca. Absolwenci mogą wyjeżdżać już 1 stycznia.

Praktyki odbywają się w różnych typach gospodarstw, zakładów. Są to  m.in.:

  • gospodarstwa tuczenia i hodowli świń;

  • gospodarstwa hodowli bydła i krów mlecznych;

  • stadniny koni;

  • gospodarstwa uprawy warzyw lub owoców;

  • specjalistyczne zakłady uprawy winorośli;

  • serowarnie.

Praktykant sam dokonuje wyboru gospodarstwa, zakładu, w jakim chce odbyć praktykę.

Za odbytą praktykę uczniowie otrzymują wynagrodzenie. Po odliczeniu kosztów wyżywienia, zakwaterowania, ubezpieczenia i podatków, wynosi ono ok. 900 CHF miesięcznie (dane za rok 2010).


Moje praktyki w Szwajcarii ...


Agnieszka Regiel kl. IV TŻiGD (2010/2011), dn. 1.03.2011r.

W tamtym roku po raz pierwszy wyjechałam na wakacyjne praktyki zawodowe do Szwajcarii.

Trafiłam do miasteczka Nunwil - Baldegg. Pracowałam w gospodarstwie rolnym 8 godzin dziennie, od poniedziałku do piątku i w co drugą sobotę tylko do południa. Zajmowałam się trzodą chlewną, pomagałam przy zwożeniu siana, a także zbierałam truskawki, maliny i wiśnie oraz wspólnie z szefem sprzedawałam lody własnej produkcji podczas sobotnich festiwali w okolicznych miasteczkach. Ponadto zajmowałam się porządkowaniem domu gospodarza, dbałam o czystość oraz przygotowywałam posiłki. Taka praca bardzo mi odpowiadała, ponieważ była zgodna zarówno z moimi zainteresowaniami, jak i wykształceniem.

Mieszkałam w bardzo komfortowych warunkach. Oprócz własnego pokoju, miałam zapewnione wyżywienie trzy razy dziennie, a przerwa obiadowa trwała do 2 godzin. Około godziny 17.00 była półgodzinna przerwa na kawę i słodycze. Ponadto, mogłam korzystać z komputera oraz darmowego Internetu, dzięki czemu miałam zapewniony kontakt z rodziną i przyjaciółmi.

Mój czas wolny przeznaczyłam na spacery i zwiedzanie pięknych okolic miasteczka, które położone jest niedaleko jeziora Baldeggsee. Plaża jeziora okazała się dla mnie i moich znajomych doskonałym miejscem wypoczynku w niedzielne popołudnia. Poza tym, każdego dnia podziwiałam piękno i majestatyczność Alp z okna mojego pokoju.

Nie żałuję wyjazdu na praktyki do Szwajcarii, ponieważ nie tylko zarobiłam pieniądze, które ulokowałam w banku, ale przede wszystkim zdobyłam nowe doświadczenia i umiejętności, podszlifowałam język niemiecki, poznałam kulturę tego kraju i mogłam podziwiać wspaniały alpejski krajobraz. Dzięki temu wyjazdowi udowodniłam sobie, że potrafię odnaleźć się w całkiem obcym miejscu. Poza tym, okazało się, że język wcale nie jest przeszkodą – wystarczy znać podstawy i mieć chęć do rozmowy.

Praca praktykanta nie jest ciężka i gdyby była taka możliwość, to wyjeżdżałabym do Szwajcarii co roku!

widok z okna domu

przy pracy

wycieczka po jeziorze Luzern


Adam Granda, kl. IV TMR (2010/2011), dn. 11.03.2011r.

 

Moje czteromiesięczne praktyki zawodowe odbyłem w Szwajcarii, w miejscowości Altischofen, należącej do kantonu Lucern.

Trafiłem do miłych gospodarzy. Pracowałem w przyjaznej atmosferze, wśród ludzi, którzy się o mnie troszczyli. W codziennych obowiązkach byłem traktowany przez gospodarza bardziej jak partner, niż podwładny. Dzięki pracowitości i uczciwości zdobyłem zaufanie mojego pracodawcy, który powierzył mi opiekę nad całym gospodarstwem na jeden tydzień, a sam udał się z rodziną na planowany urlop.

Zajęcia w gospodarstwie nie sprawiały mi żadnych problemów i myślę, że wzorowo wywiązywałem się ze swoich obowiązków. Zajmowałem się trzodą chlewną oraz przygotowaniem do udoju i dojem krów . Mój gospodarz był również właścicielem lasu, który wymagał pielęgnacji. Chętnie pracowałem na świeżym powietrzu, pomagając mu przy wycince starych gałęzi, zarośli i drzew.

Mój dzień pracy zaczynał się o 6.30, a kończył o 19.00 – jeśli miałem mniej zajęć, to kończyłem wcześniej. Wszystkie przerwy na posiłek były o stałych porach, bez względu na to, czy dokończyłem pracę, czy nie. Godzinna przerwa obiadowa zaczynała się o 12.00, natomiast śniadanie i podwieczorek trwały zwykle pół godziny. Lubię punktualność, więc taka organizacja pracy oraz stałe godziny przeznaczone na posiłek bardzo mi odpowiadały. Muszę też przyznać, że dania gospodyni były smaczne i zawsze najadałem się do syta.

Zapewniono mi własny pokój z dostępem do telewizora i telefonu. Nie miałem komputera i nie korzystałem z Internetu, ale wcale nad tym nie ubolewałem.

Czas wolny najczęściej spędzałem z Polakami, którzy pracowali u innego rolnika w tej samej miejscowości. Wspólnie robiliśmy sobie wycieczki po całej Szwajcarii, ale najchętniej jeździliśmy w góry. Zawsze będę mile wspominał te wypady. Poza tym, wszyscy praktykanci mieli okazję zwiedzić stolicę Szwajcarii – Berno, leżące nad rzeką Aare, która dzieli miasto na dwie części połączone mostami. Największą atrakcją Berna jest średniowieczne stare miasto, wpisane na światową listę dziedzictwa kultury UNESCO. Wyjazd na praktyki dał nam możliwość podziwiania zabytków i innych atrakcji tego pięknego miasta.

Chociaż w gospodarstwie byłem jedynym obcokrajowcem, to nie mogę powiedzieć, że język był przeszkodą w porozumieniu się. Codzienne rozmowy po niemiecku sprawiły, że trudności w komunikacji były, pod koniec mojego pobytu, znacznie mniejsze, niż na początku. Warto wspomnieć, że zdaję maturę z niemieckiego, więc wyjazd do Szwajcarii bardzo mi pomógł w „podszlifowaniu” tego języka.

Praktyki zagraniczne to fajne przeżycie, na pewno nowe doświadczenie i dobre pieniądze – wystarczą tylko chęci, żeby wyjechać. Nowe miejsce to też nowi ludzie, których kulturę warto poznać. Szwajcaria to nie wyłącznie praca i tylko przy krowach, ale też zwiedzanie ciekawych i pięknych miejsc.


Michał Nocek, kl. III TMR (2010/2011), dn. 11.03.2011r.  

Kiedy w maju wyjechałem na praktyki zawodowe do Szwajcarii, nie spodziewałem się, że zobaczę tak piękny, górski krajobraz. Z radością przyjąłem fakt, że wioska Falera, w której mam pracować, jest miejscowością alpejska i malowniczo położoną.

Dzień pracy trwał 12 godzin. W tym czasie miałem godzinną przerwę obiadową i dwie półgodzinne przerwy na śniadanie i podwieczorek. Warto wspomnieć, że w słoneczne dni rzeczywiście pracowałem 12 godzin, ale w deszczowe – tylko kilka. Zauważyłem, że stałe godziny, przeznaczone na odpoczynek, zapewniały sprawną organizację pracy w gospodarstwie.

 Moje zajęcia w gospodarstwie były związane z obsługą bydła mlecznego. Na początku praktyki pomagałem w przygotowaniu do doju, ale po jakimś czasie, kiedy zapoznałem się z całym procesem udoju, gospodarz pozwolił mi obsługiwać dojarnię. To było odpowiedzialne zadanie, z którego znakomicie się wywiązywałem. Pomagałem również przy sianokosach, dzięki czemu poznałem funkcjonowanie nowoczesnych maszyn rolniczych.

W domu gospodarza miałem własny pokój z łazienką, bez dostępu do telefonu i komputera.

Na początku miałem kłopoty z językiem i nie rozumiałem poleceń pracodawcy. Jednak gospodarz był wobec mnie bardzo cierpliwy i wyrozumiały, tłumaczył mi wszystko jeszcze raz tak, bym pojął jego dyspozycje. Muszę przyznać, że w miarę upływu czasu, problemy językowe stawały się coraz mniejsze.

Mój czas wolny przeznaczałem na spotkania z kolegami z Polski, którzy pracowali w okolicy. Razem jeździliśmy na basen i urządzaliśmy sobie wycieczki do pobliskich miejscowości.

Wszystkim polecam wyjazd na praktyki zawodowe do Szwajcarii. Wiąże się z nimi nie tylko praca w pięknym kraju, ale również możliwość nawiązania kontaktu z ludźmi o innej kulturze. Praktyka w Szwajcarii niesie ze sobą dodatkowe korzyści – doświadczenie pracy w dużym gospodarstwie oraz poznanie obsługi specjalistycznego sprzętu rolniczego.

 


Paweł Krubnik kl. IV TMR (2010/2011), dn. 3.03.2011r.

Praktyki wakacyjne odbyłem w gospodarstwie rolniczym we wsi Oberhallau w szwajcarskim kantonie Schaffhausen.

Mimo że byłem w gospodarstwie praktykantem z Polski, miałem bardzo dobry kontakt z gospodarzem i jego rodziną. Mieszkańcy gospodarstwa byli dla mnie bardzo mili, troszczyli się o mnie, traktowali z szacunkiem i obdarzyli zaufaniem. Moja praca była bezstresowa, gdyż opanowałem podstawy języka niemieckiego, a w swoich codziennych zajęciach wykorzystywałem wiedzę i umiejętności nabyte w szkole.

Pracowałem przy krowach. W zakres moich obowiązków wchodziło ich mechaniczne dojenie  dwa razy dziennie oraz karmienie.  Pomagałem też przy zwożeniu siana oraz wykonywałem prace pielęgnacyjne przy winogronie. Obowiązki swe pełniłem od poniedziałku do soboty, po ok. 10 godzin dziennie, podczas których miałem zapewnioną przerwę: śniadaniową, dwugodzinną obiadową oraz podwieczorek.

Oprócz własnego pokoju z przylegającą do niego łazienką oraz zapewnionego całodziennego wyżywienia, mogłem swobodnie korzystać z telefonu, komputera i Internetu.

Mój czas wolny spędzałem na spacerach po miejscowości, w której mieszkałem, gdzie zwiedziłem tamtejszą starą cerkiew i cmentarz. Wspólnie z kolegą ze Słowacji, pracującym w sąsiednim gospodarstwie, jeździliśmy na basen i wyścigi motocrossowe do pobliskiego miasta. Tereny, na których przebywałem są lekko górzyste, więc mogłem podziwiać piękne widoki, które uwieczniłem na zdjęciach.

Warto było pojechać do Szwajcarii. Za zarobione pieniądze kupiłem sobie niezły samochód. Dzięki praktykom wzbogaciłem swoją wiedzę i umiejętności z zakresu obsługiwania maszyn rolniczych, z którymi nie spotkałem się do tej pory w Polsce.

Wszystkich zachęcam do wyjazdu na zagraniczne praktyki. Praca w Szwajcarii jest opłacalna i bogata w nowe doświadczenia zawodowe.

bydło mleczne

pole winogronowe

wycieczka w Alpy

 

 


Licznik odwiedzin strony   Ostatnia aktualizacja 29 marca 2019.                                         Aktualizacja: B. Jaworowska